15 sie 2020

Lucien Aaron Tobias Snyder


TOŻSAMOŚĆ: Lucien Aaron Tobias Snyder
 WIEK: Nieznany
 RASA: Wampir Starszy



 FUNKCJA: Szmuglarz międzymiastowy 
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY: Specyficzny rodzaj urody, powoduje u niego zewnętrzne piękno, które przyciąga niejedno oko. Ciało herosa i twarz godna samego apolla to jedne z jego największych atutów. Matka natura hojnie obdarowała jego ciało, pod wieloma względami, począwszy na jego ogromnym wzroście, skończywszy na wielkości jego.. Ekhm. Przejdźmy dalej. Jak już wspomniałam Lucien spokojnie nadawałby się do niejednej drużyny koszykarskiej. Dzięki stu dziewięćdziesięciu ośmiu centymetrom bez butów, spokojnie mógłby wykonać wsad z lekkiego wyskoku. Na całe szczęście nie jest bezmózgą kupą mięcha, jak jemu podobni, widoczne zarysy twardych mięśni w zupełności go zadowalają. Jego cera ma porcelanowy odcień i pozbawiona jest jakiejkolwiek skazy. Lucien posiada długie, płowe włosy, które prostymi pasmami spływają aż do łopatek. Pozostawione w nieładzie okalają one kanciastą twarz, od której trudno oderwać wzrok, z powodu niemożliwie prostego nosa, odstających kości policzkowych oraz mocno zarysowanych linii żuchwy. Oczy koloru płynnego złota, mimo iż są piękne, są również przez niego znienawidzone, szczególnie, że emanująca od nich jasna poświata łatwo zdradza jego pozycję nocą. Z powodu sino-szarych plam wokół oczu, twarz chłopaka daje wrażenie wiecznie zmęczonej, jakby nocami w ogóle nie sypiał, lub był pogrążony w jakiejś paskudnej chorobie. Wąskie usta rzadko wyginają się w uśmiechu, lecz jeżeli już się to zdarzy, na światło dzienne wychodzą jego perfekcyjnie białe i proste jak od linijki zęby, przyozdobione przydługimi, ostrymi kłami w miejscach dwójek i trójek górnych oraz trójek dolnych.

CHARAKTER: Przyglądając się Aaronowi, trudno jednoznacznie stwierdzić czy jest dobry, czy też zły... Od najmłodszych lat uwielbiał naukę, fascynowało go posiadanie wiedzy, przez co zawsze w celu poznania czegoś nowego, wpychał się tam, gdzie go wcale nie chcieli, i wcale a wcale nie odczuwał wstydu. Pomimo ogromnej ciekawości świata i zaszczepionego gdzieś wewnątrz kawałka odkrywcy, wiedział czym jest opanowanie i spokój. W przeszłości, gdy dojrzał, nocą, poza pracą stawał się duszą towarzystwa. Charyzmatyczny, wygadany, z ładnym uśmiechem wyrywał panny, które potem zapewniały mu rozrywkę przez resztę nocy. Nie bał się ryzyka i żył pełną parą, nie bojąc się tego co przyniesie jutro. Taki był poza robotą, w gronie najbliższych, a w pracy? W pracy Hector był kompletnie innym człowiekiem. Chwalono go za maniery, pomysłowość i sumienność, nigdy się nie spóźniał i często brał na barki więcej niż to, do czego ograniczało go jego stanowisko.Czerpał radość z pomocy innym, udzielał się charytatywnie.  A potem wszystko runęło. Stał się cichy i już nigdy nie wychylał się przed szereg. To pozostało mu do dziś. Teraz Lucien  jest mężczyzną, którego dewizą stał się spokój. Na jego twarzy wiecznie gości wyraz obojętności, co jest adekwatne do jego zachowania. Mało co go obchodzi, nie licząc jego własnej persony. Wraz z mijającymi latami wyłączył coś w sobie, jakiś malutki przełącznik odpowiadający za wszystkie ludzkie uczucia. Mimo tego, ów przełącznik raz na jakiś czas przechodzi awarię, a dzieje się to szczególnie wtedy, gdy Lucien napotyka na swojej drodze towarzystwo. Pomimo dobrze zakamuflowanej nieufności, stara się nawiązywać przyjazne kontakty z innymi osobnikami. Dobrze wie, że wrogowie nie są mu do niczego potrzebni, a każdy zdobyty sojusznik może się kiedyś przydać. Gdy zdarzy mu się znaleźć w gronie bliskich osób staje się opiekuńczy, przyjazny a nawet skory do żartów i wygłupów.
Myśli nieogólnikowo i jest samowystarczalny, co zdecydowania pomaga mu w przeżyciu. Jego zachowanie diametralnie zmienia się, gdy doprowadzi do ostatniej a co z tym idzie najgorszej fazy głodu. Wtedy zdarza się, że wysiadają mu wszystkie bezpieczniki. Ze spokojnego osobnika, ceniącego szczerość i ciszę, staje się pewnym siebie draniem. Odzywa się w nim romantyk, a buzia mu się niemal nie zamyka, wzmaga w nim również pożądanie, co skutkuje tym, że jego celem stają się młode, odpowiednie w gabarytach kobiety...No dobra, przystojni faceci czasem też. Na swoje i cudze szczęście, nauczył się już panowania nad sobą i napalona bestyjka odzywa się w nim tylko wtedy gdy na to pozwoli, lub głód doskwiera mu już od bardzo długiego czasu i staje się trudny do zniesienia. Nieraz zdarzy się, że jest zmuszony przeczekać fazę głodu, a przez trzymanie drugiego siebie na krótkiej smyczy staje się ospały i łatwo się dekoncentruje. W stosunku do nieprzyjaciół nie zaatakuje, chyba że zmuszony będzie do samoobrony.
 STATUS: Samotny
 FUNDUSZE: 30 kapselków
 UPODOBANIA: | Krew pobratymców | Surowe ludzkie serca | Zielone i szare oczy | Wytatuowane pośladki u kobiet | 
 AWERSJE: | Krew zwierzęca | Młodsze od Niego wampiry | Kręcone włosy | Żółty kolor | Dzieci | Intensywne zapachy |  Przemądrzałe osobniki każdej rasy | 
 INNE:  | Poliglota | Fascynuje go anatomia ludzkiego ciała | Niespełniony naukowiec | Nie lubi swoich imion, przedstawia się jako Lucan |

 ŹRÓDŁO: Badasserywoman on deviantart
 WŁAŚCICIEL: Fucktycznie. on discord pesymistyczna.egoistka@gmail.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz